Nowi mieszkańcy.

Dzisiaj wyruszamy w podróż do Torunia po… nowych, dwóch lokatorów! Postanowiliśmy bowiem wziąć dwa koty.  Jednym z nich, będzie dziewczynka. Szare futerko, które przypomina nam naszego poprzedniego kotka. Bardzo przypomina… Aż łzy kręcą mi się w oczach, kiedy patrzę na jej zdjęcia. Obecna właścicielka mówi, że uwielbia się przytulać.  Drugi kot, to chłopak. Może osiągnąć wagę nawet do 10 kilogramów. To będzie olbrzymi zwierzak 😉 […]

Przyjaźń.

Kiedy umówiłam się na konsultację w Berlinie, zapytałam moją przyjaciółkę czy mi pomoże? Ona mieszka teraz w Brukseli, wcześniej przez długie lata żyła w Stanach. Jej angielski jest idealny, mój bardzo kulawy. Potrzebuję kogoś, kto pomoże mi podczas rozmowy z niemieckim neurochirurgiem. Proszenie o coś nie jest ani łatwe, ani przyjemne. Zazwyczaj, kiedy mam problem, w którym potrzebuję pomocy, najchętniej zrezygnowałabym ze sprawy. Lubię pomagać, ale nie lubię prosić. Trochę to dziwne… A może nie… Może […]

Fakty.

Od jakiegoś czasu, kiedy rozmawiam z kimś, kto trochę orientuje się, co dzieje się w moim życiu, słyszę pytania o wyjazd do Berlina… – Kiedy jedziesz? – pada pytanie – Na pewno tam Ci pomogą. Będzie dobrze – słyszę po chwili. Zadziwiające jest to, że większość ludzi ufa, że na zachodzie mogą lepiej pomóc. Jakoś nikt nie ma tego samego przekonania do opieki medycznej w Polsce. Zastanawiające, smutne i prawdziwe. Nasi […]

Wielka Noc z rodziną.

Minęły święta. Fajny, rodzinny czas. Oczywiście nie obyło się bez spięć, ale niedziela była piękna. Może inaczej napiszę… byłaby piękna, gdyby nie narastający od rana ból. Na szczęście kilka, pierwszych godzin było na granicy mojej wytrzymałości. Jednak popołudniu nie miałam już siły się uśmiechać i rozmawiać. Ból ogarnął wszystkie punkty spustowe, zęby nie dawały mi spokoju a pioruny przeszywały czaszkę raz po razie. – Wracamy do domu – szepnęłam Zbyszkowi i zaczęliśmy się zbierać. […]

Kierunek – zachód.

Któregoś dnia, na początku roku miałam wizytę u mojego dentysty. Tam spotkałam kobietę, która także walczy z neuralgią. Opowiedziała mi o klinice w Berlinie, gdzie zajmują się takimi przypadkami, jak nasze. Ona próbowała tam się dostać, jednak wycena operacji przerosła jej możliwości. Było to podobno dwieście tysięcy euro. Próbowała poprosić o refundację w NFZ, ale usłyszała, że taki zabieg wykonuje się w Polsce, w związku z czym nie będą go refundować, bo […]

Zmęczenie.

Jestem zmęczona szukaniem pomocy. Psychicznie i fizycznie. Potrzebuję wsparcia, siły i zdrowia. Chciałabym nie czuć bólu. Kiedy leżę i boli mnie głowa, kiedy przeszywają mnie prądy, naprawdę myślę, że wolałabym żeby to się skończyło, bo życie w bólu nie jest życiem tylko trwaniem w letargu i zmuszaniem się do funkcjonowania, udawaniem przed bliskimi normalności, uśmiechaniem się na siłę. Jestem zmęczona… i czuję się sama w tym wszystkim.

Nieudana próba.

Sporo czasu upłynęło zanim wreszcie mogłam zająć się sobą. Obaj moi chłopcy złapali jakiegoś wrednego wirusa i rozłożyli się na dwa tygodnie. Jak to faceci, kiedy chorują, wymagali pełnej, całodobowej obsługi. W ostatnich miesiącach miałam mnóstwo pracy i musiałam pracować po kilkanaście godzin dziennie a do tego obowiązki domowe… Ech! Padałam na nos! Ale w końcu nadszedł taki czas, kiedy mogłam zadbać o siebie i wziąć proszki od neurologa. Proszki, […]

Diagnozy.

Przeczytałam właśnie tekst o reżyserce filmów dokumentalnych, Magdalenie Piekorz (Wysokie Obcasy, 13 stycznia 2018 roku). To historia, wcale nieodosobniona, w polskiej rzeczywistości. To historia o drodze, jaką przeszła bohaterka, w trakcie stawiania diagnozy. O tym, jak z zupełnie zdrowej osoby stała się wrakiem człowieka. O tym jak wszystko zaczęło się sypać, jak przestała pracować, jak jej życie się zmieniło. Ostatecznie okazało się, że ma neuroboreliozę. […]

Wolność i siła.

Czasami w naszym życiu, zdarzają się sytuacje, które zmuszają nas do zmiany myślenia. Czasami jest to dobre, czasami nie… Nie tak dawno, przez kilkanaście dni, musiałam polegać tylko na sobie. Robić wszystko. Nie miałam żadnego oparcia i… Okazało się, że świetnie sobie radzę. Ból i choroba nie zniknęły, ale przekonałam się, że mogę istnieć i funkcjonować sama. Mogę, nie oznacza chcę, ale… Dało mi to dużo siły psychicznej, bo choroba zabrała mi pewność […]

Dlaczego?

Ciągły ból. Jest i nie znika. Dzisiaj jest ten najgorszy, najstraszniejszy, nie do wytrzymania… Boli tak mocno, że nie chcę istnieć. Boli tak, że dałabym wszystko, no prawie wszystko, żeby się go pozbyć. Ból ogarnia punkt spustowy nad lewą brwią, lewą część nosa i policzek przy nim, zęby, a wręcz kawałek lewej szczęki, miejsce za lewym uchem, lewe oko, czubek głowy… Ból jest stały. Moja lewa ręka traci czucie. […]