TN-112

Jest… (cd.)

Budzę się nad ranem. Jest po piątej. Powoli rozjaśnia się, wschodzi słońce. W taki dzień jak dzisiaj, nie znoszę się budzić, bo czuję ból a kiedy śpię… nic nie czuję. Zamykam oczy. Chcę zasnąć. Łykam tabletkę. Silną, przeciwbólową tabletkę na receptę, która nie pomaga, ale trochę otumania odczucia bólowe. Wtedy łatwiej mi zapaść w sen. Kładę głowę na prawym boku. Ból rozsadza mi lewą stronę twarzy. Przekręcam […]

TN-111

Nadchodzi… (cdn.)

– Może zrobię sobie przerwę w pracy? – zastanawiam się patrząc na niedokończony rysunek miśka, który uśmiecha się do mnie z ekranu monitora. Odkładam piórko od tabletu, przeciągam się i wstaję. Jestem zadowolona, rysunek zaczyna nabierać dobrych proporcji. Idę do kuchni. Jeden krok, drugi, trzeci… – Aaaaa! – słyszę swój własny krzyk. Czaszkę przeszył mi niesamowity ból. Trzy, może cztery sekundy uderzenia, którego nie […]

TN-110

38. dzień

Walczę o swoje prawdziwe życie. Wierzę, że w końcu musi nadejść taki dzień, kiedy nie będę cierpieć. Boli mnie dzisiaj. Bardzo mocno. Prawdopodobnie dlatego właśnie piszę ten tekst… W obliczu bezsilności, pisanie, w jakiś sposób pomaga. Kiedy piszę, mówię o tym, o czym staram się nie mówić do najbliższych. Nie chcę oglądać ich zmartwionych oczu, znieruchomiałej pozy, współczucia… Nie chcę czuć, że obarczam ich swoim ciężarem… […]

TN-109

03:11

Trzecia w nocy. Dokładnie jedenaście minut po trzeciej… Obudziłam się. Twarz mnie pali. Chce mi się wyć. Drapię skórę na nodze, żeby receptory w mózgu odpowiedzialne za odbieranie uczucia bólu zajęły się innym punktem niż moja głowa. Drapię tak mocno, że na skórze pojawia się krew. Pomimo tego ból nie mija… Łzy ciekną po mojej twarzy. Każda z nich wypala mi jak ogień policzek. Nie umiem jednak zatamować […]

TN-108

25. dzień

Dzisiaj jest dwudziesty piąty dzień bólu. Nieustannie boli mnie głowa. Bez żadnej chwili przerwy. Ból jest bardzo silny albo nie-do-wytrzymania. Taki kiedy myślę, że nie dam rady żyć już ani chwili dłużej. Od kilkudziesięciu długich dni ból stał się nieodłączną częścią każdego mojego dnia. Obiecywałam sobie, że spróbuję zażyć leczniczą marihuanę (Sativex), która czeka na mnie w lodówce. Potrzebuje dwóch tygodni wolnego… To czas w którym […]

TN-107

Nieproszony Gość

Ból przychodzi i odchodzi niespodziewanie, jak Nieproszony Gość. Nigdy nie wiem, kiedy mam się go spodziewać, nigdy nie wiem, kiedy pojawi się w „moich drzwiach”. Otwieram mu, ale wbrew swojej woli i cały czas zastanawiam się jak przerwać naszą uciążliwą znajomość. Jednak mój Nieproszony Gość nie daje za wygraną. Lubi mnie, aż za bardzo. Są miesiące, w których odwiedza mnie częściej, są też takie, w których widujemy się […]

TN-106

Szukam bezpiecznej przystani…

Od ostatniego wpisu minęły trudne trzy tygodnie. Ciężkie nie tylko ze względu na ból głowy… Życie wokół przysparza mi ostatnio mnóstwo kłopotów. Muszę podejmować decyzje, których nigdy nie chciałabym podejmować. Muszę godzić się na sytuacje, w których nigdy nie chciałabym się znaleźć. A jednak muszę, bo odpowiedzialność za inne osoby zmusza mnie do tego. Sytuacja życiowa bardzo wpływa na stan i poziom bólu. Żyjąc w ciągłym stresie […]

tn-105

Nowy Rok

Pierwszego dnia nowego roku obudziłam się z bólem głowy… Jednak zanim nadszedł ten dzień… Powitałam Nowy Rok leżąc na łóżku ze Zbyszkiem, pijąc wino i jedząc makowiec i orzeszki. Było zwyczajnie i bardzo przyjemnie. Tak sobie wtedy pomyślałam, że te zwyczajne chwile są najprzyjemniejsze, najlepsze, że to one budują nasze życie. I chciałam, żeby tamta noc trwała i trwała, i trwała… Ale czas płynie nieubłaganie. Nadszedł pierwszy dzień […]

tn-104

Wigilijna magia.

Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę Wszystkim dobrego czasu bez bólu, Bez tabletek, bez lekarzy, szpitali i poradni przeciwbólowych. Bez neurologów i neurochirurgów. Bez pytań o samopoczucie. Życzę Wszystkim prawdziwego życia, Życzę zdrowia, uśmiechu „pełną gębą”. Życzę dobrego czasu miłości wśród kochających ludzi. Życzę siły i optymizmu. Życzę zmian, które dadzą siłę, żeby chcieć żyć. Bo życie to dar, który możemy wykorzystać a jak […]

tn-103

Czas przemyśleń.

Za kilka dni święta. Zazwyczaj te kilka dni to był dla mnie magiczny czas, w którym wszystko może się zdarzyć. Czas, kiedy to, co niemożliwe staje się możliwe. W tym roku magia gdzieś uciekła a pozostała tylko szara walka o życie, o zdrowie, o jeden uśmiech… Ten rok nie był dla mnie dobrym czasem. Dlatego nie nastawiam się na spektakularne zmiany w życiu, w nowym roku… […]