Wędrówka…

Od tej pory rozpoczęłam moją walkę z ciałem. Od tamtego momentu, ból zawsze pojawiał się z lewej strony. Ostry. Przeszywający. Krótki. Aż do utraty przytomności. Czasami jednak trwał dłużej… dobę, dwie doby. Codziennie z nim walczyłam. Pojawiał się nagle i tak samo nagle znikał, po kilkudziesięciu sekundach, pozostawiając spustoszenie i strach przed kolejnym atakiem. Diagnozy… Zaczęłam wędrówkę do różnych specjalistów. Od jednej lekarki usłyszałam raz jeszcze, że mam guza, nadającego…Continue reading Wędrówka…

Pierwszy strach

Był koniec marca, wczesna wiosna. Wróciłam właśnie ze służbowego wyjazdu. Za oknem widać było tylko pojedyncze światełka, połyskujące w nocnej ciemności. Poczułam pragnienie i sięgnęłam po szklankę z wodą. Wypadła mi z ręki. Próbowałam podnieść ją jeszcze raz, ale bezskutecznie. Prawa ręka odmówiła mi posłuszeństwa. Rano ogarnęło mnie przerażenie. Nie mogłam wstać z łóżka. Nie czułam prawej strony ciała. Zupełnie nie miałam nad nim władzy… Kolejne godziny pamiętam jak…Continue reading Pierwszy strach