Połowiczny paraliż.

Cały dzisiejszy dzień źle się czułam. Cały dzień był też nerwowy. Mamy kłopoty, których rozwiązanie, na razie, jest wręcz niemożliwe… Wieczorem, po przeżytym, olbrzymim stresie chciałam się położyć i nagle poczułam jak drętwieje mi policzek. Zaczęłam też odczuwać lekkie mrowienie, coraz mocniejsze i mocniejsze. Po chwili drętwienie zaczęło obejmować rękę, klatkę piersiową, czubek i tył głowy, ucho i miejsce za uchem… Odrętwienie było bardzo silne. Do tego znieczulica…Continue reading Połowiczny paraliż.

Płyn mózgowo-rdzeniowy.

Cały czas, od bardzo długiego czasu, boli mnie głowa. Raz mocniej, raz słabiej, ale… właściwie bezustannie… Ból w jakimś sensie jest czymś normalnym w moim życiu. Zupełnie nieakceptowalny, nieznośny, nie do wytrzymania…, ale znany. Tymczasem dzisiaj… Siedziałam przy komputerze i pracowałam. Nagle poczułam płyn z ucha cieknący po policzku. Pobiegłam do łazienki. Myślałam, że to krew, jednak spojrzałam w lusterko i zobaczyłam, że to nie jest krew. To był płyn mózgowo-rdzeniowy. Rozpoznałam go,…Continue reading Płyn mózgowo-rdzeniowy.

Onkologia.

Dzisiaj mam zabieg w Centrum Onkologii. Potwornie boli mnie głowa, ale muszę jechać, bo już raz przekładałam termin z powodu bólu głowy. Wtedy nie mogła się podnieść. Dzisiaj muszę, bo obawiam się, że trzeci termin mógłby być zbyt odległy. W końcu ile razy można zmieniać miejsce w kolejce, do której ludzie czekają miesiącami? Nie boję się zabiegu. Nie boję się wyników. A przecież kłopoty onkologiczne, to nie są takie zwyczajne sprawy. Mimo to, nie boję się,…Continue reading Onkologia.

W służbie człowiekowi…

Służba zdrowia to taka instytucja, tacy ludzie, którzy powinni służyć pomocą drugiemu człowiekowi. Tymczasem… Umówienie wizyty do specjalisty, graniczy z cudem! Dzwonię do przyszpitalnej poradni bólu w Warszawie, żeby umówić się na wizytę do jednego z poleconych, przez mojego neurochirurga, lekarzy. Lekarka, o którą mi chodzi, przyjmuje tylko tam. Nie ma praktyki prywatnej. Zatem dzwonię i słyszę: – Droga Pani – w słuchawce odzywa się chrapliwy i lekko zirytowany głos – miejsc nie ma……Continue reading W służbie człowiekowi…

Neurochirurg.

Ból jest wszechogarniający. Trwa nieustannie. Decyduję się na wizytę u mojego neurochirurga… Godzina ósma rano. Dojeżdżamy do szpitala i idziemy na oddział. Stajemy w kolejce. Przed nami kilka osób. Profesor przyjmuje swoich pacjentów przed operacjami, w każdą środę. Poznaje mnie od razu. Zaprasza do gabinetu i pyta: – Jak Pani słyszy? – Bywa różnie – odpowiadam – najczęściej słyszę, ale bywają dni, kiedy nic nie słyszę. – No tak… –…Continue reading Neurochirurg.

Postanowienia.

Postanowiłam coś postanowić 😉 Jakkolwiek śmiesznie by to nie brzmiało, tak właśnie było… Zmusiłam się do tego, żeby określić przynajmniej kilka swoich decyzji i tak…. 1. Postanowienie numer jeden. Po majówce odwiedzę mojego neurochirurga i skonsultuję obecny stan i możliwości działania. Raz jeszcze. Bez nadmiernych oczekiwań. 2. Postanowienie numer dwa. Pójdę na pantomogram. Mój dentysta chce raz jeszcze obejrzeć obecny stan szczęki. Nie za bardzo wierzę w to, że mogłoby być coś źle,…Continue reading Postanowienia.

Zbyszek.

Jest jedna osoba na tym świecie, która jest ze mną ciągle. Widzi wszystko. Ból, strach, łzy, bezsilność, utratę woli… Widzi chęć życia i resztki wiary. Jest ciągle i w jakimś stopniu choruje razem ze mną. Nie boli go fizycznie. Ból jest psychiczny. Kiedy ja leżę i krzyczę z bólu, jest koło mnie. Bez niego dawno już nie miałabym siły żyć. Myślę, że bez niego próbowałabym popełnić samobójstwo. Może nie… bo…Continue reading Zbyszek.