Prawy do lewego.

Na marginesie… Kilka tygodni temu zaczęłam mieć problem z zębem, górną dwójką tym razem z prawej strony. Okazało się, że zwichnęłam zęba! Nie wiedziałam, żę coś takiego w ogóle może mieć miejsce, a jednak…  – Gdyby to była jakakolwiek inna część ciała, włożylibyśmy ją w gips – powiedział mój dentysta – z zębem jest trochę gorzej, bo nie zagipsuje Pani buzi… Jest z niego artysta-wirtuoz, więc wymyślił sposób na unieruchomienie, od wewnętrznej strony…Continue reading Prawy do lewego.

Niedoskonałe możliwości.

Ból stał się mną a ja bólem. Nie wiem co robić? Gdzie szukać? Jak żyć? Weryfikując możliwości doszłam do wniosku co mogę… Mogę pójść do neurologa i zapytać czy ma dla mnie jakąś propozycję, ale chyba nie leki…? W moim przypadku nie wierzę, że coś znajdę. Mogę pójść do neurochirurga i powiedzieć, że na pewno nie chcę termolezji, ale mogę spróbować z neurostymulatorem, tylko czy tak naprawdę jestem na taką próbę gotowa? Mogę zapisać się i skonsultować w sprawie gamma lub cyberknife. Ostatnio czytałam…Continue reading Niedoskonałe możliwości.

Różnice kulturowe.

Widziałam się z moją przyjaciółką. Na co dzień mieszka w Belgii, co nieustająco mi się nie podoba 😉 Egoistycznie wolałabym, żeby była tutaj, w Polsce, na miejscu, blisko… Ale rozumiem ją. Tam ma inne warunki życia a za Polską nie tęskni, bo połowę lub może nawet większość swojego życia spędziła za granicą. W trakcie naszego spotkania powiedziała jedną rzecz, która utkwiła mi w głowie, że „w Polsce ludzie, żeby złapać ze sobą kontakt, muszą…Continue reading Różnice kulturowe.

Przegrywam.

W ostatnich tygodniach a może nawet miesiącach wiele razy pisałam o tym, że „ostatnie dni były trudne”, że nie mam chwili wytchnienia od bólu i… ten stan trwa. Być może dlatego znikam i chowam się w sobie na dłużej, niżbym sobie tego życzyła. Ale brak nadziei, brak jasnego celu i zmęczenie zaczynają rządzić moim życiem. Zdając sobie z tego sprawę, chciałabym umieć na to nie pozwolić, ale wydaje mi się, że na razie przegrywam…