Prawy do lewego.

Na marginesie… Kilka tygodni temu zaczęłam mieć problem z zębem, górną dwójką tym razem z prawej strony. Okazało się, że zwichnęłam zęba! Nie wiedziałam, żę coś takiego w ogóle może mieć miejsce, a jednak…  – Gdyby to była jakakolwiek inna część ciała, włożylibyśmy ją w gips – powiedział mój dentysta – z zębem jest trochę gorzej, bo nie zagipsuje Pani buzi… Jest z niego artysta-wirtuoz, więc wymyślił sposób na unieruchomienie, od wewnętrznej strony…Continue reading Prawy do lewego.

Niedoskonałe możliwości.

Ból stał się mną a ja bólem. Nie wiem co robić? Gdzie szukać? Jak żyć? Weryfikując możliwości doszłam do wniosku co mogę… Mogę pójść do neurologa i zapytać czy ma dla mnie jakąś propozycję, ale chyba nie leki…? W moim przypadku nie wierzę, że coś znajdę. Mogę pójść do neurochirurga i powiedzieć, że na pewno nie chcę termolezji, ale mogę spróbować z neurostymulatorem, tylko czy tak naprawdę jestem na taką próbę gotowa? Mogę zapisać się i skonsultować w sprawie gamma lub cyberknife. Ostatnio czytałam…Continue reading Niedoskonałe możliwości.

Możliwości.

Neurostymulator. Myślę o tym rozwiązaniu. Szanse na to, że mógłby pomóc są niewielkie. Potocznie mówiąc – pół na pół a ryzyko i utrudnienie życia spore, ale… Na początku byłam przeciwna takiemu rozwiązaniu, dzisiaj coraz częściej o nim myślę. A gdyby się udało? Gdyby to urządzenie pomogło? Zbyszek na razie nie chce ze mną o tym rozmawiać. Na myśl o tym, że miałabym elektrody w głowie i urządzenie sterujące w ciele, jakoś robi mu się słabo. Ja… No cóż, zaczynam…Continue reading Możliwości.

Na zachodzie bez zmian…

Byłam w Berlinie u neurochirurga. Kilka dni zajęło mi, żeby pozbieranie się, żebym mogła cokolwiek napisać. Na początku było zbyt wiele emocji, zbyt wiele żalu, rozczarowania, ale po kolei… Był wtorek. Wyruszyliśmy o poranku. Pospiesznie pakowaliśmy ostatnie rzeczy do toreb i wybiegliśmy z domu. Pociąg ruszył planowo. Oparłam się wygodnie i spoglądałam w mijające obrazki za oknem. Drzewa, pola, domki, lasy, ludzie… Monotonny szum pociągu w końcu mnie uśpił. Obudziłam…Continue reading Na zachodzie bez zmian…

Berlin.

Dzisiaj wyruszamy do Berlina. Na konsultację, z którą już teraz nie wiążę zbyt wielkich nadziei. Wizyta u mojego neurochirurga pozbawiła mnie raczej złudzeń. Twierdził, że kranioplastyka w niczym nie pomoże a trzecia mikrodekompresja też raczej nie wyjdzie. Więc… Jadę, bo namawiano mnie do tego, ale wyruszam bez przekonania. Może jakiś mały kawałek mnie ma jakieś oczekiwania, marzenia o życiu bez bólu, o pomocy skądinąnd… ale boję się rozdmuchać tę myśl.  Lepiej jest tak, jak jest, czyli…Continue reading Berlin.

Spustoszenie.

Ból cały czas trwa. Raz mniejszy, raz większy. Przynosi coraz większe spustoszenie w moim organizmie i duszy. Po latach cierpienia mam coraz mniej siły na walkę o lepsze życie, bez bólu. Dziwi mnie fakt, że medycyna nie radzi sobie z takim, wydawać by się mogło, dosyć prostym problemem. Lekarze są w stanie przeszczepić prawie każdy narząd, wyhodować jakiś organ, uruchomić sparaliżowane kończyny a nie są w stanie pomóc w walce z bólem… Może przemawia przeze mnie…Continue reading Spustoszenie.

Prośba i łzy.

Wczoraj udałam się na wizytę do mojego neurochirurga w sprawie dokumentów do refundacji w NFZ. Bałam się bardzo co on powie, jak zareaguje na moją prośbę… Zbyszek pojechał razem ze mną. DOszliśmy do wniosku, że łatwiej będzie, kiedy będziemy razem na tej wizycie.  Kiedy dojechaliśmy na miejsce, musieliśmy chwilę poczekać w kolejce. Siedząc na krzesełku coraz bardziej się denerwowałam. – Boję się, że nie będzie chciał z nami rozmawiać… że się obrazi… – mówiłam cicho do Zbyszka – Coraz bardziej się denerwuje. – Nie masz…Continue reading Prośba i łzy.

Refundacja leczenia za granicą.

Myśląc o wyjeździe do Berlina nie mogę zapomnieć o pieniądzach, które musiałabym mieć, żeby wykonać tam zabieg. Dlatego postanowiłam odwiedzić NFZ i zapytać o możliwości refundacji. Pojechałam tam razem ze Zbyszkiem. Weszliśmy do budynku, gdzie kłębił się tłum ludzi.  Chcieliśmy załatwić dwie sprawy – Europejską Kartę Zdrowia i uzyskać informację o możliwości refundacji leczenia za granicą. Pobraliśmy numerek. Okazało się, że przed nami jest zaledwie 117 osób. Wykorzystując czas podeszłam do okienka nad którym widniał napis:…Continue reading Refundacja leczenia za granicą.

Fakty.

Od jakiegoś czasu, kiedy rozmawiam z kimś, kto trochę orientuje się, co dzieje się w moim życiu, słyszę pytania o wyjazd do Berlina… – Kiedy jedziesz? – pada pytanie – Na pewno tam Ci pomogą. Będzie dobrze – słyszę po chwili. Zadziwiające jest to, że większość ludzi ufa, że na zachodzie mogą lepiej pomóc. Jakoś nikt nie ma tego samego przekonania do opieki medycznej w Polsce. Zastanawiające, smutne i prawdziwe. Nasi…Continue reading Fakty.

Kierunek – zachód.

Któregoś dnia, na początku roku miałam wizytę u mojego dentysty. Tam spotkałam kobietę, która także walczy z neuralgią. Opowiedziała mi o klinice w Berlinie, gdzie zajmują się takimi przypadkami, jak nasze. Ona próbowała tam się dostać, jednak wycena operacji przerosła jej możliwości. Było to podobno dwieście tysięcy euro. Próbowała poprosić o refundację w NFZ, ale usłyszała, że taki zabieg wykonuje się w Polsce, w związku z czym nie będą go refundować, bo…Continue reading Kierunek – zachód.