Zbyszek.

Jest jedna osoba na tym świecie, która jest ze mną ciągle. Widzi wszystko. Ból, strach, łzy, bezsilność, utratę woli… Widzi chęć życia i resztki wiary. Jest ciągle i w jakimś stopniu choruje razem ze mną. Nie boli go fizycznie. Ból jest psychiczny. Kiedy ja leżę i krzyczę z bólu, jest koło mnie. Bez niego dawno już nie miałabym siły żyć. Myślę, że bez niego próbowałabym popełnić samobójstwo. Może nie… bo…Continue reading Zbyszek.

„To kim jesteś, zależy od Ciebie…”

Dzisiaj jest drugi dzień nieustającego bólu. Od lat zadaję sobie pytanie czy wolę ten ciągły ból czy pioruny? I nie znalazłam jeszcze dobrej, prawdziwej odpowiedzi. Ból stały jest wycieńczający, bo trwa nieustannie. Ból pioruna jest tak silny, że życie na chwilę staje w miejscu, nie można odetchnąć, nie można wypowiedzieć ani jednego słowa, nie można…nic nie można. Wybór jest trudny, bo dotyczy wyselekcjonowania i wskazania gorszego zła. Dlatego ciągle się waham… Ból…Continue reading „To kim jesteś, zależy od Ciebie…”

Nieodwzajemnione uczucia.

Kocham Zbyszka. Kocham rodziców. Kocham przyjaciół i lubię ludzi. Kocham to, co robię. Lubię marzyć i wierzyć w dobre rzeczy. Dlatego chciałabym, żeby życie pozwoliło mi na te uczucia. Żeby odwzajemniło mi to, co mu daję. Trzy dni temu poczułam, że może być dobrze… że dam radę… że czeka na mnie jeszcze coś dobrego. Do wczoraj…, kiedy to popołudniu zaczęłam mieć lekkie zawroty głowy, potem kilka wyładowań…Continue reading Nieodwzajemnione uczucia.