Samotność…

Ostatnio wiele się zmieniło. Kilka dni między WIgilią a Nowym Rokiem przewartościowało moje myślenie… Może szerzej otworzyłam oczy?

Nim jestem starsza, tym mniej mam złudzeń. Zwykle rozczarowania przynoszą ze sobą najbliżsi ludzie. Spodziewam się czegoś, liczę na kogoś i nagle okazuje się, że jest zupełnie inaczej. Że jakaś relacja nie jest idealna. Pomimo to kocham dalej, ale już inaczej… Nigdy nie wracam do pierwotnego stanu emocji.

Reasumując… człowiek nie powinien niczego oczekiwać. Jeśli „dostanie” od kogoś miłość czy zrozumienie, powinien traktować to jak dar. I cieszyć się tym w danej chwili. Nie oczekiwać, że tak będzie zawsze.

Jeśli choć jeden dzień poczuję się bezpieczna, kochana i zrozumiana, to tego czasu nikt mi nie może zabrać. Wspomnienia zostaną we mnie na zawsze. Nawet jeśli były tylko złudzeniem…