Błagam.

Ból mnie przerasta. Jest większy i silniejszy ode mnie. Czuję jak opadłam na kolana i błagam tylko o litość.
O jedną godzinę wytchnienia.
O chwilę zapomnienia.
O to, żebym mogła myśleć o rzeczach zwykłych.
O to, żebym mogła się śmiać całą sobą.
O to bym mogła dać to wszystko, co zostało we mnie uwięzione przez ostatnie siedem lat…

Błagam o litość… o chwilę prawdziwego życia.