Na marginesie.

Od wielu miesięcy próbuję coś zmienić, pomimo choroby…

Pomimo bólu, próbuję pracować.
Pomimo bólu, próbuję wrócić do swojej, życiowej pasji, czyli rysowania.
Pomimo bólu, chciałabym tak wiele zmienić.

Ale…
Przez ból często mi się to nie udaje.
Przez ból zbyt często się poddaje, bo nie mam siły. Fizycznej i psychicznej.

Ta walka pomiędzy chorobą a ukrytym głęboko prawdziwym ja, trwa.
Na razie wygrywa neuralgia.
Nie chcę się na to zgodzić, ale czy będę miała siłę na kolejne próby?