Przyszłość

Jestem tu i teraz. Żyję w czasach pandemii z bardzo ograniczoną możliwością kontaktu ze służbą zdrowia, pochłoniętą obecnie próbą ogarnięcia sytuacji związanej z rosnącą liczbą chorych na Covid-19.
Chciałabym skonsultować się ze specjalistą z Bydgoszczy, bo parę osób mi go poleciło.
Chciałabym odbyć hospitalizację w Trójmieście, którą mam obiecaną po wyciszeniu obecnej sytuacji w szpitalach. Tam obiecano mi szerszą diagnostykę, powiedziano, że mają pomysł na zdiagnozowanie polineuropatii.

Jednak tu i teraz żyć jest bardzo ciężko. W czasach totalnej izolacji coraz częściej ludzie wariują, kłócą się, puszczają im nerwy. Nas też to dotknęło. Pomimo, że długo radziliśmy sobie całkiem nieźle. Dotknęła nas sytuacja na rynku, bo wiele zleceń, które wykonywaliśmy miało związek z organizacją imprez czy konferencji. Jesteśmy w trakcie trzeciej fali, szykując się na kolejny twardy lockdown i zastanawiając się jak długo jeszcze przetrwamy.

Jestem tu i teraz. Moja lewa noga coraz częściej przestaje się ruszać. Leżę i jej nie czuję. Nie wiem czy mam nogę czy jej nie mam. Patrzę na nią. Dotykam i nic… Próbuję nią poruszyć, ale ona leży jak martwy kawałek drewna.

Jestem tu i teraz. Ja, moja lewa strona, ból przeszywający wnętrze mojego mózgu, ból lewej strony twarzy, ból ręki, ból i niedowład nóg, przede wszystkim z lewej strony.